sobota, 28 kwietnia 2012

I enjoy!

Cześć  :)

Dzisiaj tak mega słoneczny dzień, że chce się robic coś nowego, ale z drugiej strony to fajne, że mój mózg się nie musi dziś wysilać. Będzie tak długo wolne, a nawet jeśli dziś, ktoś chce schrupać Warszawę, to nie tak źle, bo nam wystarczy kanapa i pilot, a wcześniej rower. Słońce dziś nam mówi, że nie jest z nami aż tak źle. Chociaż noc minęła dziwnie szybko to jaram się że wreszcie mam słuchawki i w uszach mogę znów mieć all the time Grabaża, Happysad i Zabili mi żółwia, ale zastanawiam się jak zgrać na telefon do którego nie mam kabelka całą resztę czyli The Kooks i Lao Che etc. bo już tak dawno nie słyszałam Spiętego, że to aż grzech, no cóż :) Coś się zawsze da wykombinować. Aktualnie nie czytam żadnej ciekawej ksiązki, ale zmuszam się do czytania Krzyżaków co mi nie wychodzi ani trochę :/ Chciałabym się wybrać jeszcze przed obozem, na jakąś lepszą sesje z Majkiem i Ołkenem z trzema canonami, żeby się wspólnie podszkolić. Jeszcze tylko 4 miesiące, a do czerwca już tylko dwaa, eeeeeh jak się jaram ^^ 


Enjoy :)

1 komentarz:

  1. O tak, Kraków to jedna z najlepszych piosenek :) Przywołuje wiele wspomnień..

    OdpowiedzUsuń